Zadania,wiadomości i ćwiczenia dla uczniów gimnazjum.
Blog > Komentarze do wpisu
Kartka z pamiętnika

 

Kartka z pamiętnika nie jest osobną formą wypowiedzi, może najwyżej posłużyć jako rama podkreślająca urok innej, wstawionej w nią formy.

 

Jedyny wymóg to postawienie na początku daty naszych zapisków.

 

One same mogą przyjmować zupełnie dowolny kształt.

Bywają

*opowiadaniem o wydarzeniach z naszego życia,

*opisem napotkanych rzeczy, zjawisk, krajobrazów,

*charakterystyką poznanych osób

czy

*opisem przeżyć wewnętrznych, które stały się naszym udziałem w jakichś niezwykłych okolicznościach.

 

W młodszych klasach kartka z pamiętnika jest utożsamiana z opowiadaniem, w starszych możesz pokusić się o jakąś dojrzalszą formę.

 

Język takiego wypracowania może być znacznie swobodniejszy niż w innych formach wypowiedzi. Możesz pisać tak, jak mówisz na co dzień (byle bez błędów ortograficznych czy językowych).

 

Pamiętnik lub dziennik był szkołą pisarską wielu sławnych mistrzów pióra. Na jego kartkach dawali oni upust swoim troskom i radościom, ale także kształtowali swój styl. Dziś rzadziej się słyszy o tym, że ktoś prowadzi pamiętnik.

A szkoda, bo to jedyna w swoim rodzaju szkoła pisania i refleksji. Pisząc pamiętnik, autor uświadamia sobie, jakie prowadzi życie. Ubogie życie to ubogie i nudne zapiski w dzienniku, ale za to dzienniki ludzi myślących, nawet jeśli nie byli sławnymi podróżnikami czy aktorami, są niezwykle ciekawą lekturą.

 

Poniżej dwa przykłady...


Kartki z pamiętnika emigrantki
6 kwiecień 2008

Po raz pierwszy pojechaliśmy obejrzeć ten dom w sobotnie południe. Drugi raz - wczorajszego wieczoru. Rozmowy zakończyły się w nocy, a do siebie wróciliśmy dopiero dziś, bardzo późnym rankiem. Okolica trochę arabska (jak niemal cala północ) - w dużej mierze inny świat, do którego trzeba się będzie przyzwyczaić. Zdecydowanie dalej od centrum niż dotychczas (zamiast piętnastominutowego spaceru, co najmniej godzina metrem).  Ale za to będziemy mieć duży ogród i więcej przestrzeni mieszkalnej (jak na angielski dom, ma nieźle rozplanowanie). Możemy wprowadzać się juz 19-20 kwietnia, ale niewykluczone ze trzeba będzie poczekać do maja. Część mnie się cieszy, część niepokoi...

9 kwiecień 2008

Mam coraz większe wątpliwości... Sama nie wiem, czy jestem zadowolona czy też nie z nadchodzących zmian. Nie lubię takich niejasnych sytuacji. A przy tym muszę grać, że jestem happy!

 

Kartki z pamiętnika Diany Barry
29 czerwca 1890 r.
Kiedy wróciłam od ciotki z Carmody, mama opowiedziała mi, że na Zielonym Wzgórzu zamieszkała dziewczynka w moim wieku. Jestem niesłychanie ciekawa, czy okaże się dobrą towarzyszką do zabawy i do wspólnej nauki, bo żadna z dziewcząt z klasy nie mieszka tak blisko. Mama mówi o niej jakieś dziwne rzeczy. Że miał być chłopiec, ale przez pomyłkę do Cuthbertów trafiła właśnie ona, że nie ma rodziców, że mieszkała w sierocińcu i że podobno dziwnie wygląda. Chciałabym do niej pobiec, ale to by wyglądało na ciekawość. Może wkrótce mama albo Maryla znajdą jakąś okazję do spotkania się. Wtedy poznam Anię. Tyle o niej myślę, że aż wszyscy mają pretensję, że nie opowiadam, jak było u ciotki.
1 lipca 1890r.
Spotkałam w sklepie Jankę Andrews, ale ona nie poznała jeszcze Ani. Widziała ją tylko w kościele w kapeluszu śmiesznie przybranym kwiatami. Boję się rozczarowania...
3 lipca 1890r.
Dziś Maryla przyszła do mamy po wzór fartuszka i przyprowadziła ze sobą Anię. Mama wysłała nas do ogrodu. Było z początku trochę niezręcznie, nie wiedziałam, jak się odezwać. Ania wygląda rzeczywiście nieco dziwnie. Ma prawie całkiem czerwone włosy, dużo piegów i zielone oczy. Ubrana była w jakąś niemodną sukienkę. Na szczęście odezwała się pierwsza. Od razu ją polubiłam, bo mówiła o przyjaźni inaczej niż wszystkie dziewczynki, dla których to tylko zabawa. Wydaje mi się, że ona jest bardzo samotna. Obiecałam jej, że w szkole będziemy siedzieć w jednej ławce.

poniedziałek, 21 kwietnia 2008, malka19
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: